Kilkadziesiąt swastyk, gwiazd Dawida na szubienicach, nasyconych nienawiścią rasową napisów i symboli usunęli w sobotę z murów żywieckich kamienic wolontariusze i uczniowie kilku szkół oraz członkowie Młodzieżowej Rady Miasta. Akcję w przeddzień Światowego Dnia Pokoju zorganizowały Fundacja Ekologiczna Arka oraz Stowarzyszenie Nigdy Więcej. Władze miasta chętnie przystały na tę inicjatywę.
- Już wcześniej Towarzystwo Budownictwa Społecznego oraz Spółdzielnia Mieszkaniowa Gronie podjęły się tego zadania. Kilka dni temu złapano sprawców zeszpecenia paru elewacji w jednym z żywieckich osiedli. Będziemy z wandalami walczyć, aż im się znudzi - mówił burmistrz Antoni Szlagor, który również brał udział w zamalowywaniu napisów.
Od kilku miesięcy dość regularnie pojawiają się one na murach budynków w różnych częściach miasta.
Nie pomagają ani częstsze patrole miejskich strażników, ani wzmożona czujność policji. Jak oceniają samorządowcy, napisów nie jest w Żywcu więcej niż w innych miastach, ale na niewielkiej przestrzeni tego miasta bardziej rzucają się w oczy.
- Niektórzy pytają, co ekologia ma z tym wspólnego? Jeśli walczymy o naturalne środowisko i beskidzkie lasy, to walczymy również o środowisko ludzi żyjących w mieście. Ich naturalnym otoczeniem są właśnie mury domów. Dziś usuwamy ślady nietolerancji. Bo jeśli graffiti, to nie uderzające w innych i malowane w miejscach, gdzie nie przeszkadza, nie na nowych elewacjach czy zabytkach - wyjaśniał Dariusz Paczkowski z Fundacji Arka. Jej sobotnie akcja łączy się z prowadzoną od kilku lat Akademią Dobrych Uczynków, mającą inspirować nie tylko młodych ludzi do podejmowania przyjaznych działań.
Dlatego na ścianie budynku przy żywieckim dworcu PKP powstało w sobotę pokojowe graffiti, z fragmentami wypowiedzi sławnych laureatów Pokojowej Nagrody Nobla i przywódców religijnych: Jana Pawła II, Mahatmy Ghandiego, Dalajlamy.
Prace wolontariuszy wspomogła bielska firma Masters Service, wyspecjalizowana w trwałym usuwaniu napisów ze ścian budynków. Przy okazji można się było przekonać, że część graffiti pozbyć się można przy pomocy wody o temperaturze 90 stopni Celsjusza. Skierowana na mury pod odpowiednim ciśnieniem, zmyła kompromitujące treści.