Wybierz region

Wybierz miasto

    Medale i dyplomy w święto jednostki, która już nie istnieje

    Autor: Agnieszka Klich

    2006-05-08, Aktualizacja: 2006-05-08 10:32 źródło: Dziennik Zachodni

    W sobotę hucznie obchodzono 45-lecie Jednostki Wojskowej 4117 z Tarnowskich Gór. Były przemówienia na placu koszarowym, odsłonięcie tablicy pamiątkowej, przemarsz z orkiestrą wojskową, pokaz sprzętu wojskowego, ...

    W sobotę hucznie obchodzono 45-lecie Jednostki Wojskowej 4117 z Tarnowskich Gór.

    Były przemówienia na placu koszarowym, odsłonięcie tablicy pamiątkowej, przemarsz z orkiestrą wojskową, pokaz sprzętu wojskowego, uroczysty obiad, wręczenie dyplomów honorowych i medali pamiątkowych i prezentacja historii jednostki, uwiecznionej okiem aparatu fotograficznego.



    Jednostka została sformowana we wrześniu 1961 roku jako 12 batalion kolejowy. We wrześniu 1968 roku została przeformowana na 12 pułk kolejowy, który funkcjonował do czerwca 1989 roku. 1 czerwca przeformowano ją na 12 Wojskowe Zakłady Budownictwa Kolejowego. Na tym reorganizacja się nie skończyła, bo w lutym 1991 roku przekształcono ją w 4 Ośrodek Przechowywania Sprzętu. 31 grudnia 2001 roku jednostka przestała istnieć.

    Żołnierze jednostki przez wszystkie lata jej istnienia m.in. budowali szlaki kolejowe, mosty, lotniska, drogi. Służba w wojskach kolejowych żołnierzy tarnogórskiej jednostki zaowocowała remontami, modernizacją i budową infrastruktury komunikacyjnej na terenie całego kraju. Jednostka wielokrotnie uczestniczyła w ćwiczeniach prowadzonych w różnych rejonach kraju.



    Na sobotnią uroczystość stawiła się kadra i byli pracownicy jednostki. Były wspólne rozmowy, łzy wzruszenia i wspomnienia. - W jednostce spędziłem 3/4 mojego życia. Bardzo wiele moich wspomnień jest z nią związanych. Przez te wszystkie lata pracowaliśmy na dla dobra ojczyzny. Zawsze najważniejszy był patriotyzm. Uczestniczyłem w budowaniu mostów na Odrze, w Puławach, w Warszawie. Budowaliśmy linie kolejowe - wspomina podpułkownik rezerwy Edward Zaręba. - Sobotnie uroczystości bardzo się udały. Wspominaliśmy przeżyte wspólnie chwile. Niejednemu się łza w oku zakręciła - dodaje.

    Wspomnienia związane z jednostką ma także pułkownik Kazimierz Lubryka, pierwszy dowódca jednostki. Dowodził nią w latach 1961-1966.



    Początek był bardzo ciężki. Była tu kadra ze szkół oficerskich i z innych jednostek wojskowych. Ale szybko dogadaliśmy się ze sobą i stworzyliśmy zwartą rodzinę. To z naszej jednostki wywodzi się Ryszard Szurkowski, słynny kolarz. Kiedy odbywał u nas służbę, to jednostka umożliwiła mu trening. Kiedyś oglądałem wywiad w telewizji z nim i padło pytanie o to, czy służba nie przeszkodziła mu w treningach. Bałem się, co odpowie. Ale powiedział, że właśnie dzięki temu, że umożliwiliśmy mu treningi, mógł utrzymać swój poziom światowego kolarza.

    Podczas uroczystości przypomniano, że za pięć lat jednostka będzie obchodziła 50-lecie. I na pewno będzie ono obchodzone hucznie.

    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)