Modną dziś rekultywację terenów pogórniczych przeprowadzono w Tarnowskich Górach już na poczatku XX wieku. W takich okolicznościach powstał park miejski w Tarnowskich Górach, który ma już 110 lat.

Jak Śląsk długi i szeroki ciągle mówi się o rekultywacji terenów pogórnicznych, rewaloryzacji zdegradowanych terenów, których w naszym przemysłowym regionie przecież nie brakuje. Z takim problem w Tarnowskich Górach zmierzono się się już na początku XX wieku. Do dziś możemy podziwiać i korzystać z efektów jednego z pierwszych projektów rekultywacji.

Prof. Werner Lubos, znany w Tarnowskich Górach artysta plastyk i członek Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej zachęca nas byśmy właśnie teraz, u progu wiosny odwiedzili Park Miejski przy ul. Wyszyńskiego. Powodów znajduje bez liku. Najważniejsze są jednak dwa. - Właśnie teraz, kiedy jeszcze drzewa są ogołocone z liści, nie zielenią się i kwitną krzewy można dostrzec pofałdowany teren, na jakim znajduje się park. To niezwykła, pagórkowata rzeźba - mówi nam prof. Lubos i przypomina, że w tym roku mija 110 lat od założenia parku.

Park miejski w Tarnowskich Górach zawdzięczamy dwóm osobom. Proboszczowi parafii św. Apostołów Piotra i Pawła ks. Franzowi Kokotowi i ówczesnemu burmistrzowi Richardowi Otte. Uznali oni, że teren o powierzchni ponad 11 hektarów na tzw, warpiach, czyli nieużytkach i pozostałościach po działających w XIX wieku kopalniach rud, świetnie nadają się na park. Dlatego do dziś park ma charakterystyczny pagórkowaty teren. Wzięło się to z tego, że z wydrążonej dziury wydobywano ziemię, którą usypywano wokół wykopu. Proboszcz za 5 tys. marek kupił teren, a burmistrz go zagospodarował.

Powstały liczne alejki parkowe i zasadzono tutaj drzewa i krzewy. Pośród nich powstały liczne altanki w kształcie grzybów, z których większość do dziś się nie zachowała. Były też liczne drewniane kioski. Można je jednak zobaczyć na zdjęciach archiwalnych. Na jednym z pagórków jest jednak do dziś drewniana altana, która przypomina wieżę widokową, a u jej podnóża powstała pergola kwiatowa. Metalowa konstrukcja także do dziś jest w parku. Pewnie, gdy powstała wieżyczka roztaczał się z niej przepiękny widok na cały park, a być może i po rogatki miasta. Dziś spoglądać w dal jest nieco trudniej. Drzewa i krzewy urosły ograniczając widok. Ma to jednak i swój urok, bo tarnogórzanie, szczególnie ci młodzi, korzystają z kameralności tego miejsca i bywa, że umawiają się tam na randki. Altanka w miesiącach cieplejszych jest też znanym miejscem pielgrzymowania wagarowiczów.

W parku od początku był także staw z fontanną. W kolejnych latach po 1903 roku powstały korty tenisowe i boisko sportowe, a w 1935 roku po przejęciu dla parku dodatkowych terenów pogórniczych i pastwiska zbudowano tutaj tor łyżwiarski. Dużo później, bo w 1977 roku powstała górka narciarska. Na terenie kompleksu znajduje się też muszla koncertowa, a pod nią restauracja. Ten obiekt powstał w 1959 roku. Na terenie parku rosną liczne cenne gatunki drzew i krzewów, w tym m.in. sosny czarne, wejmutki, różne rodzaje lip, klony tatarskie, dęby szypułkowe, buki, jodły jednostronne, graby zwyczajne, jawory i kasztanowce. Te ostatnie trzeba w ostatnich latach ratować, bo zaatakował je groźny szkodnik, jak zresztą w wielu miejscach kraju, szrotówek kasztanowcowiaczek. Łącznie na terenie parku jest około 50 gatunków drzew i około 10 rodzajów krzewów.

W parku znajdują się także głazy narzutowe. Pierwszy z nich jest tuż przy wejściu do parku od strony nowej restauracji „Parkowa” (zbudowana pod koniec lat 80. XX wieku, a stara „Parkowa” znajduje się w parku i powstała w 1968 roku). Głaz pojawił się w 1905 roku i był na nim umieszczony wiersz tarnogórskiego pocztyliona Hildebrandta. dwie dekady później zastąpił go wiersz autorstwa Jana Nowaka, kronikarza miasta. drugi głaz pojawił się w parku. Drugi głaz, większy jest pomnikiem przyrody nieożywionej. Dodajmy także, ze w 1918 roku w parku powstał również cmentarz wojenny. Do dziś znajdują się na nim groby ofiar I i II wojny światowej. Dziś park ma prawie 22 hektary.

Odwiedziny parku miejskiego wczesną zimą mogą być na swój sposób pouczające, ale też można dostrzec, jak wiele na terenie kompleksu trzeba odnowić i poprawić. Na przykład korty. Tarnogórski ratusz planuje w tym roku wydzierżawić je znów nowemu najemcy . Przetarg wygra ten, kto zaproponuje najciekawszy pomysł na zagospodarowanie kortów. Jeden z nich ma być czynny cały rok. Odnowienia wymagałyby jednak wieżyczka, altanka w kształcie grzyba i drewniany kiosk. Niestety, są one już nadgryzione zębem czasu i wysmarowane graffiti. W parku jest natomiast duży i nowy plac zabaw.

Jeśli macie jakieś wspomnienia zwiaząne z parkiem miejskim w Tarnowskich Górach, imprezami, przygodami, które tutaj przeżyliście, to podzielcie się nimi z nami. Wasze wspomnienia, ale i opinie o parku miejskim wspisujcie w komentarzach pod artykułem.

Rozmaitości

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Anita Śmieszek (gość)

pamiętam lądowanie helikoptera na lodowisku przy starej muszli były to jakieś ćwiczenia z po gdzie musieliśmy iść całą klasą to oglądać

Jarosław Wesołek (gość)

Bardzo ciekawy artykuł, wzbudzający refleksję, że jak się chce to można wiele dla ludzi zrobić.