LKS Piat Ożarowice pokonał na własnym boisku GKS Andaluzję Brzozowice Kamień 2:0 (1:0) w meczu XXV kolejki rozgrywek o mistrzostwo bytomskiej A klasy. Podczas tegorocznych rozgrywek zapowiada się emocjonujący finał.

Zgodnie z regulaminem do ligi okręgowej awansują w tym sezonie dwa zespoły, przy czym obecnie czoło tabeli okupuje Orzeł Biały Brzeziny Śl. mający 8 pkt. przewagi nad goniącą go dwójką, Piastem Ożarowice i Górnikiem Bobrowniki Śl. Piłkarze z Brzezin przegrali wiosną dopiero jedno spotkanie i są raczej pewnym kandydatem do wygrania ligi, zagadką jest natomiast jak skończy się rywalizacja pomiędzy Piastem i Górnikiem o drugie, premiowane awansem miejsce w tabeli.

Teoretycznie mogą tu jeszcze namieszać Olimpia Boruszowice, Czarni Kozłowa Góra i Sokół Orzech, mające do rywalizującej dwójki 7 – 8 pkt. straty. Sobotni mecz Piasta z Andaluzją nie zapowiadał się na przyjemny spacerek. Goście z Brzozowic, choć dzisiaj zajmują miejsce w dolnej części tabeli, to jeszcze jesienią liczyli się w grze o awans i są zawsze niewygodnym przeciwnikiem dla rywali.

Już pierwsze minuty pojedynku obu zespołów potwierdziły przewidywania. Piłkarze Andaluzji z determinacją natarli na bramkę Piasta. Młodzi, szybcy zawodnicy ambitnie walczyli o każdą piłkę i tylko uważna gra obrony gospodarzy sprawiała, że nie udawało im się objąć prowadzenia. W 11 minucie sytuacji sam na sam z bramkarzem na szczęście nie wykorzystał Hubert Kożuch. Gospodarze starali się grać błyskawiczną kontrą, ale ich ataki też nie kończyły się celnymi strzałami. Silny wiatr sprawiał, że piłka niejednokrotnie nie trafiała do adresatów, a strzały z dystansu skazane były na niepowodzenie.

W końcówce pierwszej połowy gospodarze mocniej przycisnęli i w jej doliczonym już czasie strzelili gościom bramkę. Po rzucie rożnym dośrodkowanie wykorzystał Kamil Stuczeń przytomnie główkując z kilku metrów w zamieszaniu podbramkowym.

W drugiej połowie goście ruszyli do odrabiania strat. W 50 minucie po jednej z akcji lewą stroną, wrzucana w pole karne piłka trafiła w łokieć jednego z obrońców Piasta i wyszła w pole. Goście domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie przerwał gry. Z upływem czasu gra się wyrównywała i gospodarze groźnie kontratakowali. Najpierw dwukrotne strzały Piotra Kocota zatrzymały się na słupku, potem dwukrotnie wykonywany rzut rożny i w końcu celna główka Kocota znalazła drogę do siatki. W 52 minucie spotkania gospodarze podwyższyli wynik na 2:0.

W 60 minucie goście mogli zdobyć bramkę kontaktową. Piłka uderzona z rzutu wolnego została zatrzymana ręką przez Kamila Furtaka tuż przed linią pola karnego. Furtak zobaczył żółty kartonik, a Andaluzja kolejny rzut wolny. Do piłki podszedł Grzegorz Fischer, kapitan „Andy” i … huknął w poprzeczkę. Zespół z Brzezin nieustannie atakował, ale na szczęście w jego grze sporo było niedokładności. Piłkarze Piasta przechwytywali większość podań i kontratakowali. Po jednej z takich sytuacji w 65 minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Kocot. Niestety, nasz napastnik uderzył w bramkarza, a dobitka nadbiegającego Krzysztofa Puzy trafiła w poprzeczkę. Chwilę później strzał Tadeusza Bąbika znowu trafił w spojenie słupka i poprzeczki. W 75 minucie główka Furtaka o centymetry mija słupek, a chwilę później strzał Puzy przechodzi minimalnie nad poprzeczką. W końcówce Puza jeszcze dwukrotnie był bliski celnego trafienia, jednak żadna bramka już nie padła.

- To był niezwykle zacięty pojedynek. Anda jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem, jesienią przegraliśmy u nich 4:3. Gdyby dzisiaj nam więcej szczęście dopisało i wpadła trzecia bramka, było by mniej nerwowo na boisku. Jestem wychowankiem Piasta, gram tu już 14 lat, teraz na środku pomocy lub obrony – mówi Kamil Furtak, kapitan Piasta.

- Cieszymy się ze zwycięstwa, bo to ważne punkty w walce o pozycję w tabeli. Prześladują nas kontuzje i w tym spotkaniu musiałem wystąpić na boisku, po raz pierwszy w tym sezonie – mówi Rafał Dulęba, trener Piasta. – Dawid Hajda odniósł poważną kontuzję biodra w poprzednim meczu z Boruszowicami. Nie wiem, czy w ogóle wróci do uprawiania sportu. Michał Góra wyjechał na poligon, nie było też Frączka i Kańtocha, króla strzelców. W pierwszej połowie warunki dyktował wiatr, dopiero w drugiej mogliśmy coś pograć. Zepół prowadzę drugi sezon, a jestem wychowankiem Korony Kielce. Grałem tam w ataku – dodaje.

Górnik Bobrowniki pokonał Sokoła Orzech 2:1, więc w tabeli sytuacja bez zmian. Oba zespoły mają tę samą ilość punktów, przy czym Piast ma lepszy stosunek bramek i jest wiceliderem.

LKS PIAST OŻAROWICE – GKS ANDALUZJA BRZOZOWICE KAMIEŃ 2:0 (1:0)
BRAMKI: Stuczeń (45+1), Kocot (52)
PIAST: Michał Koj - Mateusz Gubała, Bartosz Osuch, Dawid Dąbrowski, Kamil Stuczeń (57, Pascal Łukowiak) - Krzysztof Puza, Tadeusz Bąbik, Kamil Furtak, Rafał Dulęba, Szymon Dyszy (53, Krzysztof Wyszyński) - Piotr Kocot.


Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!