Półkolonie na półmetku, czyli gry, zabawy i wycieczki

Wakacje w pełni. Sprawdziliśmy, jak przebiegają półkolonie w powiecie tarnogórskim i czy są jeszcze wolne miejsca na wakacyjny wypoczynek. Zajrzeliśmy do świetlic i szkół podstawowych, żeby dowiedzieć się, jak przebiega wakacyjny wypoczynek najmłodszych mieszkańców powiatu tarnogórskiego

Dinozaury i żywe zwierzęta w zoo - choć dzieci od lat jeżdżą w te same miejsca, nigdy tu się nie nudzą
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Dinozaury i żywe zwierzęta w zoo - choć dzieci od lat jeżdżą w te same miejsca, nigdy tu się nie nudzą (© Fot. arc)

W tym tygodniu skończyły się półkolonie w świetlicach Tarnogórskiego Centrum Kultury. Podczas zorganizowanego wypoczynku dzieci miały szansę wziąć udział w wycieczkach i zabawach na świeżym powietrzu. Od godz. 9 do 14 najmłodsi byli pod stałą opieką doświadczonych pedagogów. Był to dla nich czas odpoczynku oraz poznawania nowych kolegów. I wszystko za darmo.

W programie półkolonii świetlicy nr 1 TCK w Reptach Śląskich znalazły się m.in. wyjścia do Parku Wodnego w Tarnowskich Górach oraz nad zalew Nakło Chechło. Opiekunowie przewidzieli dla najmłodszych tarnogórzan zabawy integracyjne, zajęcia plastyczne i turnieje sportowe z nagrodami, które odbywały się zarówno na placu zabaw, jak i w świetlicy. Przedostatni i ostatni dzień wypoczynku upłynął na grze w podchody w Parku Repeckim, pikniku i dyskotece. - Największą atrakcją turnusu okazał się wjazd kolejką gondolową na Szyndzielnię. Jak zwykle, dzieciaki cieszyły się także seansem filmowym w zabrzańskim Multikinie - przyznaje Krzysztof Paździor, kierownik świetlicy. W półkoloniach trwających od 5 do 16 lipca wzięło udział 40 osób.

Dzieci uczestniczące w wypoczynku zorganizowanym przez świetlicę nr 2 w Strzybnicy oprócz udziału w warsztatach plastycznych i zawodach sportowych, miały okazję poznać kulisy pracy policjanta i dowiedzieć się więcej na temat pracy dzielnicowego. - Wakacje w świetlicy rozpoczęliśmy wspólnie z panami dzielnicowymi, którzy przypomnieli wszystkim zasady ruchu drogowego, a następnie zaciekawili opowieściami o swojej pracy.
∨ Czytaj dalej

Pokazali też jak wyposażony jest każdy policjant i radiowóz - mówi Andrzej Komenderski, kierownik świetlicy nr 2. Dzieciaki wyjeżdżały nie tylko do kina i na basen, ale też do lasu, gdzie mogły podziwiać przyrodę. - Na półkolonie zaprosiliśmy też paru gości: fotografa, wolontariuszki ze schroniska "Cichy Kąt", a także karatekę - dodaje Komenderski.

Już dziś kończą się półkolonie w świetlicy nr 3 TCK w Opatowicach, podczas których najmłodsi tarnogórzanie rozwijali swoje umiejętności gry w tenisa stołowego, bilarda i piłkarzyki. Gorące dni ochładzali sobie w Parku Wodnym. Głównymi atrakcjami były wyjazd do parku rozrywki "Dinolandia" w Inwałdzie i do chorzowskiego planetarium.

Także w świetlicy nr 4 TCK w Lasowicach nie było czasu na nudę. - Zorganizowaliśmy dwa turnusy półkolonii, z których każdy trwał dwa tygodnie. W tym czasie w świetlicy w Lasowicach bawiło się ponad 80 dzieci - wylicza Anna Pajor, kierowniczka świetlicy. W ramach półkolonii dzieci odwiedziły zoo chorzowskie planetarium i palmiarnię w Gliwicach. Ponadto najmłodsi tarnogórza-nie mogli spróbować swoich sił w jeździe konnej w Ośrodku Jeździeckim w Zbrosławicach. Atrakcją dla uczestników półkolonii była też wycieczka do zabrzańskiego Skansenu Górniczego "Królowa Luiza", gdzie najmłodsi mogli dowiedzieć się co nieco o pracy górnika i zobaczyć zabytkową maszynownię i urządzenia szybowe. - Odwiedziliśmy także Jurę Krakowsko-Częstochowską. Jednak największą atrakcją półkolonii był wyjazd do Grodu Rycerskiego w Byczynie - przyznaje Anna Pajor.

Prawdziwą furorę wśród najmłodszych dzieci zrobiła średniowieczna warownia wraz z ekspozycją strojów i obyczajów z dawnych czasów. W półkoloniach nie zabrakło także dni tematycznych, takich jak: dzień teatralny, dzień w indiańskiej wiosce i dzień ekologiczny.

Także Hufiec Ziemi Tarnogórskiej ZHP zorganizował półkolonie. Najmłodsi brali udział w zajęciach plastycznych i sportowych, wyjechali do Borowian, oraz podziwiali konstelacje w planetarium Śląskim.

Jeszcze w sierpniu dzieci, którym nie udało się załapać na półkolonie w świetlicy, mają szansę wziąć udział w wypoczynku organizowanym przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Tarnowskich Górach. Od poniedziałku do piątku opiekunowie TPD będą przygotowywać dla najmłodszych zajęcia sportowe i warsztaty plastyczne. Pośród atrakcji nie zabraknie wyjazdu na kręgle i do wesołego miasteczka. Uczestnicy półkolonii wybiorą się także na dalsze eskapady m.in. do Mosznej i Ojcowa.

Przed nami także półkolonie organizowane przez Stowarzyszenie Serdeczni, które opiekuje się dziećmi niepełnosprawnymi. Stowarzyszenie ma propozycję spędzenia twórczego lata, skierowaną do swoich podopiecznych. Od 16 do 27 sierpnia opiekunowie poprzez gry, turnieje, zajęcia plastyczne, wycieczki i konkursy po raz kolejny sprowadzą uśmiech na twarze dzieci niepełnosprawnych.

Tarnogórskie Centrum Kultury organizowało przez cały lipiec półkolonie w czterech świetlicach miejskich. Choć w sierpniu świetlice Tarnogórskiego Centrum Kultury będą zamknięte, najmłodsi nie muszą obawiać się nudy. TCK, tak jak w poprzednich latach, proponuje dzieciakom zajęcia plastyczne, gry i zabawy, których celem jest zwiększenie ich świadomości ekologicznej. - Eko-Kraina to cykl zajęć, podczas których chcemy odpowiedzieć na pytanie, jak twórczo wykorzystać śmieci. Wokół tego zagadnienia realizujemy już czwartą edycję warsztatów, których podłożem są działania proekologiczne - informuje Alicja Jaworska, główny instruktor TCK. Materiały używane podczas warsztatów można poddać recyklingowi, dlatego dzieci tworząc tekturowe i plastykowe rzeźby oraz kolaże z makulatury, uczą się jak na co dzień dbać o czystość w swoim otoczeniu. W tym roku najmłodsi tarnogórzanie będą zaproszeni do stworzenia wielkiej gry planszowej. Na akcję "Lato 2010 w mieście" Urząd Miejski w Tarnowskich Górach przeznaczył ponad 57 tys. zł.
strona: 1 z 2 następna strona »

Komentarze (2)

avatar
avatar
strzybniczanka (gość)

Panie pilnujące dzieci na półkoloniach w Strzybnicy są nieodpowiedzialne i nie pilnują dzieci. Moi 6 i 7 - letni sąsiedzi wrócili ostatnio sami do domu. Dzieci bawią się obok niedaleko płynącej rzeczki, panie siedzą w budynku, kiedy dzieci bawią się na dworze. Można dziecko zabrać do domy, a panie się nawet nie orientują że dziecka nie ma.

Wybierz kategorię