Subwencja oświatowa

W przypadku tarnogórskich samorządów, zakwestionowana subwencja oświatowa dotyczyła niepełnosprawnych uczniów (© Katarzyna Prokus)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Pod koniec ubiegłego roku starostwo powiatowe oraz Urząd Miejski w Tarnowskich Górach otrzymały wezwanie do oddania części subwencji oświatowej, która miała zostać niesłusznie naliczona. W przypadku starostwa chodzi o kwotę 2,1 mln zł a w przypadku gminy o 200 tys. zł. Wezwanie jest wynikiem weryfikacji przeprowadzonej przez Urząd Kontroli Skarbowej w Katowicach.

Urzędnicy przyglądali się subwencjom jakie tarnogórskie jednostki samorządowe otrzymały w latach 2011 i 2012. W przypadku subwencji za rok 2011 już zostało wysłane wezwanie do zwrotu części pieniędzy. Jak poinformowało biuro prasowe UKS, zgodnie z wynikami kontroli podobnego wezwania można się spodziewać za rok 2012. Na razie jednak nie wiadomo o jaką kwotę chodzi. Formalnie, decyzję o wezwaniu do zwrotu subwencji podejmuje Ministerstwo Finansów.

Jak wynika z kontroli UKS, zarówno starostwo jak i Urząd Miejski źle obliczyły subwencję oświatową dotyczącą uczniów z różnymi formami niepełnosprawności. Urząd Miejski już zapowiedział odwołanie od decyzji, choć jak przyznał burmistrz Arkadiusz Czech, nie był zaskoczony wezwaniem do zwrócenia subwencji.

- Wszędzie gdzie pojawia się UKS nakładane są kary lub wezwania do zapłaty. Powiem nawet więcej - jestem zaskoczony, że w przypadku Tarnowskich Gór jest to względnie mała kwota - skomentował - Moim zdaniem władza centralna szuka pieniędzy w samorządach, wykorzystując zawiłość przepisów. Niestety prawda jest taka, że już obecna subwencja nie wystarcza na wszystkie potrzeby szkolnictwa - dodał.

Jak się okazało, powiat tarnogórski i miasto Tarnowskie Góry nie są jedynymi samorządami, do których przyszło wezwanie do zwrotu subwencji oświatowej. Jak poinformowało biuro prasowe UKS, kontrole subwencji są prowadzone od 2009 roku. Do końca 2013 roku zakończyły się weryfikacje w 33 jednostkach samorządowych województwa śląskiego. Nieprawidłowości znajdowano w każdym z nich. Łączna kwota wezwań do zapłaty za różne okresy opiewa na ponad 48 mln zł. Może się jednak zwiększyć w najbliższym czasie, ponieważ kontrole wciąż trwają. Jak poinformował UKS, do tej pory samorządy zwróciły 17 mln. Wobec pozostałych Ministerstwo Finansów toczy postępowanie administracyjne.

W gorszej sytuacji od miasta jest starostwo powiatowe. Przypomnijmy, że władze zadłużonego poiatu przed rokiem musiały wprowadzić program naprawczy. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, starostwo również złoży wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jednocześnie będą podejmowane próby odzyskania pieniędzy z niektórych placówek.

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

precz z bagnem pisu (gość)

- Kieruję się w swoim wyborze wyłącznie względami merytorycznymi, a także przekonaniem, że Powiatowa Rada Rynku Pracy powinna pracować ponad wszelkimi podziałami, skupiając się na działalności dla dobra mieszkańców powiatu – podkreślił starosta, wręczając Krystynie Trzęsiok akt powołania.

Tak jak kiedyś PZPR porozumienie ponad podziałami dla stołka czyli pieniedzy

normalny (gość)

to chyba koniec Burdziaka-oby jak najszybciej i tej pseudokoalicji PiS-PO-PR(PSL),zadaję publiczne pytanie J.Kaczynskiemu dlaczego ten człowiek jest w PiS tolerowany