UNESCO. Tarnogórski wpis za 18 miesięcy?

Tarnogórski wniosek o wpis na listę UNESCO zakończony. Czekamy na weryfikację. Cała aplikacja ma 1000 stron. Jej przygotowanie zajęło 8 lat i kosztowało 300 tys. zł

Czujemy po prostu ulgę. Zakończył się ważny etap, który pochłonął wiele godzin pracy, nieprzespanych nocy i kosztował nas mnóstwo stresu - skomentował Grzegorz Rudnicki, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. 28 stycznia 2016 wniosek o wpisanie tarnogórskich podziemi i naziemnych obiektów pogórniczych trafił do paryskiej siedziby komitetu UNESCO. Formalnie złożyli go przedstawiciele polskiego rządu.

Pomysł na wpisanie tarnogórskich podziemi na listę UNESCO pojawił się już w 2004 roku. Prace rozpoczęto 4 lata później, dzięki nawiązaniu przez SMZT współpracy z Barrym Gamblem, brytyjskim ekspertem do spraw UNESCO. Jeśli wniosek przejdzie pozytywną weryfikację, uzyskanie wpisu będzie możliwe w połowie 2017 roku. Specjaliści z komitetu UNESCO powinni pojawić się w Tarnowskich Górach w drugiej połowie tego roku. Najprościej mówiąc, podczas kilkudniowej wizyty zweryfikują, czy to, co znalazło się we wniosku, jest zgodne ze stanem faktycznym.

A we wniosku znajduje się w sumie 28 naziemnych i podziemnych obiektów, związanych z górniczą przeszłością miasta. Najsławniejsze są oczywiście Zabytkowa Kopalnia Srebra oraz Głęboka Sztolnia Fryderyk (bardziej znany jest jej fragment - udostępniona dla turystów Sztolnia Czarnego Pstrąga). Ponadto na liście obiektów znalazła się jeszcze hałda popłuczkowa oraz Park Miejski, który jest pierwszym w Europie udanym przykładem rewitalizacji terenów poprzemysłowych.
- Przed nami wciąż dużo pracy. Do czasu przyjazdu ekspertów musimy m.in. uporządkować wylot Sztolni Fryderyka, który jest zarośnięty i zniszczony przez graffiti. Planujemy też akcję uświadamiania ludzi, żeby wiedzieli, które dokładnie obiekty znajdują się na liście UNESCO - powiedział Rudnicki. Tarnogórska kandydatura na listę UNESCO to pod kątem zarządzania najbardziej skomplikowana aplikacja w historii polskich starań o wpis. Chodzi o formę właścicielską obiektów. Wśród właścicieli poszczególnych nieruchomości są m.in. Skarb Państwa, gminy Tarnowskie Góry, Bytom i Zbrosławice, a także powiat tarnogórski, właściciele prywatni oraz kilka innych podmiotów. Sam plan zarządzania tymi obiektami ma ponad 300 stron i kosztował 120 tys. zł.

Cała aplikacja liczy ponad 1000 stron (wniosek, plan zarządzania i załączniki). Jej przygotowanie kosztowało 300 tys. zł. Na tę kwotę złożyły się przede wszystkim przeloty i noclegi dla zagranicznych specjalistów, którzy wspomagali SMZT w pisaniu wniosku.

Tomasz Klyta

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3