Polecamy

BABA - po polsku "kobieta", po turecku "ojciec"
[4/13]

Po śląsku dogadasz się na całym świecie. Oto 11 dowodów, że język śląski narodził się pod wieżą Babel. Ale uważaj na te słowa!

BABA - po polsku "kobieta", po turecku "ojciec".
Dla Turka ta dwuznaczność może wydać się cokolwiek prowokacyjna. Ojciec to baba, a baba to kobieta? Może za tą szaradą kryje się metafora śląskiego matriarchatu, w którym baba była kobietą, mamą i ojcem jednocześnie? Aha, Hasana najlepiej zabrać na bytomski Bobrek. "Bobrek" w jego języku oznacza bowiem cielęce nereczki, przysmak otomański.

Podobno język śląski nie istnieje. Podobno to gwara, dialekt czy inne narzecze. Podobno to taka śmiesznie brzmiąca odmiana polszczyzny. Prawda jest dużo ciekawsza i bardziej skomplikowana. Śmiemy podejrzewać, że śląska godka narodziła się dawno temu pod wieżą Babel. I to również Ślązakom Pan w niebiosach pomieszał języki.

Najnowsze wiadomości

reklama