Zlot motocyklowy w Krupskim Młynie. 400 motocyklistów [ZDJĘCIA]

Tomasz Klyta
Rekordowa frekwencja towarzyszyła III edycji zlotu motocyklowego, który odbył się w Krupskim Młynie. Przez kilka godzin, w całej miejscowości czuć było swąd palonej gumy doprawiony głośnym rykiem silników.

Na najbardziej aktywnych zawodników, którzy zdecydowali się pokazać swoje umiejętności, czekały przygotowane przez organizatorów nagrody. Pierwszym z nich był Artur Wodarczyk z Pawonkowa w powiecie lublinieckim, który w widowiskowy sposób spalił gumy w swoim motocyklu.
Na pomysł organizacji zlotu motocyklowego wpadli trzej przyjaciele z Krupskiego Młyna, którzy od dziecka interesowali się motoryzacją. Jak sami przyznają, ze względu na ich wiek, początkowo pomysł został potraktowany jako żart. W momencie organizowania I zlotu motocyklowego przed trzema laty, najstarszy pomysłodawca – Marcin Orawiec – miał 15 lat. Jego dwaj kompani czyli Bartosz Szuliga i Bartek Kucharski, są o rok młodsi. Chłopakom pomógł m.in. Artur Szuliga – ojciec Bartosza.
Z roku na rok, impreza cieszy się coraz większym zainteresowaniem motocyklistów. Tradycyjnie, zlot rozpoczął się od mszy świętej w kościele pod wezwaniem św. Józefa. Następnie kolumna maszyn przejechała ulicami Krupskiego Młyna aż dotarła na miejsce zlotu. Tam odbyły się m.in. pokazy akrobacji, czyli tzw. stuntu motocyklowego.
Tomasz Klyta

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie