Zakłady Chemiczne w Tarnowskich Górach - czy będzie problem z oczyszczeniem terenu?

Tomasz Klyta
Będą pieniądze na oczyszczanie terenu Zakładów Chemicznych - zapewnił minister Gawłowski Tomasz Klyta
Bomba ekologiczna - bo tak nazywane jest składowisko odpadów na terenach likwidowanych Zakładów Chemicznych w Tarnowskich Górach, wciąż jest niebezpieczna dla środowiska. Środki na posprzątanie terenu są. Jest też jednak problem z prywatnymi właścicielami działek na Zakładach Chemicznych. Jakie rozwiązanie proponują samorządy?

Zakłady Chemiczne w Tarnowskich Górach nieprzypadkowo nazywane są bombą ekologiczną. W latach 90. zostały wpisane na listę 80 największych "trucicieli w Polsce". Trwające etapami unieszkodliwianie znajdujących się tam odpadów chemicznych, już kosztowało ponad 200 mln zł. W ramach "sprzątania" wybudowano 5 kwater Centralnego Składowiska Odpadów w którym już umieszczono prawie 1 mln m sześć. chemicznych śmieci. Szacuje się, że do unieszkodliwienia pozostało jeszcze 425 tys. m sześć. odpadów, co będzie kosztowało ok. 120 mln zł.

Politycy zapewniają, że na pewno znajdą się środki na oczyszczenie terenu na Załadach Chemicznych. Zapewnił o tym m.in. Stanisław Gawłowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, który w tym tygodniu przyjechał do Tarnowskich Gór. Zakłady Chemiczne mają zostać oczyszczone ze środków europejskich(80 mln zł) oraz Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska(40 mln zł).

Pozostaje jednak jeden problem: część działek na terenie Zakładów Chemicznych znajduje się w rękach prywatnych, co uniemożliwia obecnie ich rekultywację. - Podejmowaliśmy próby rozmów z prywatnymi właścicielami w celu wykupienia działek, ale zaproponowane przez nich ceny okazały się zbyt wygórowane jak na nasze możliwości - powiedziała Lucyna Ekkert, starosta powiatu tarnogórskiego.

Pojawiły się jednak wyjścia prawne z tej sytuacji. Rozpoczęła się ponowna procedura wykreślenia Zakładów Chemicznych z rejestru sądowego. Wykreślenie spowodowałoby, że obowiązek usunięcia odpadów spocząłby na właścicielach terenu (obecnie spoczywa on zgodnie z decyzją burmistrza na Zakładach Chemicznych w likwidacji). Starosta wykonujący zadania z zakresu administracji rządowej zająłby się rekultywacją terenów należących do Skarbu Państwa. Natomiast w odniesieniu do nieruchomości prywatnych gmina mogłaby stać się tak zwanym wykonawcą zastępczym. Podobną możliwość, polegającą na przejęciu przez gminę funkcji wykonawcy zastępczego i wejścia w teren prywatny, wprowadza zmiana ustawy "Prawo o środowisku”. Proces ustawowodawczy dotyczący tego dokumentu jest obecnie na ukończeniu.

- Trudno określić termin zakończenia prac związanych z oczyszczaniem terenu Zakładów Chemicznych. Mam nadzieję, że wszystko zostanie wykonane w ciągu roku lub najwyżej dwóch lat - zapowiada Lucyna Ekkert.

Jak zmieniły się tendencje zakupowe w czasie pandemii?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie